|
MADRYT 2012 |
|
|
|
Wpisany przez Tomek Malicki
|
|
wtorek, 08 maja 2012 19:06 |
|
Grej i jego brat Wojtek namawiają mnie na Maratonie Warszawskim we wrześniu 2011 roku abym pobiegł w Biegu 7 Dolin w Krynicy Górskiej. I długo nie musieli mnie namawiać, bowiem miałem spory niedosyt, że pomimo mojej rejestracji i opłaty za ten 100km ultramaraton, nie wystartowałem w nim zaledwie dwa tygodnie wcześniej. Jakiś czas później dzwoni do mnie Pani Kasia z biura Festiwalu Biegowego w Krynicy i oznajmia, że wygrałem maraton w Madrycie. Wow! Jeszcze nigdy nie wygrałem maratonu, tym bardziej, że w Madrycie nigdy nie byłem. Z informacji przesłanej na e-mail wynika, że Festiwal Biegowy w Krynicy funduje, co jakiś czas, zgłoszonym i opłaconym potencjalnym uczestnikom, starówki w największych maratonach w Europie. Tym razem padło na Madryt i na mnie: „startówka”, przelot LOT-em w obie strony i 100 EURO „kieszonkowego” na noclegi, czyli pełny sponsoring.
|
|
Więcej…
|
|
7. Półmaraton Warszawski |
|
|
|
Wpisany przez Tomek Malicki
|
|
sobota, 14 kwietnia 2012 15:58 |
|
Po raz kolejny Półmaraton Warszawski zachwycił pod wieloma względami. Frekwencja, organizacja, kibice, trasa to niektóre z nich. Pogoda w dniu startu również dostosowała się do rangi Wielkiej imprezy. Mówiąc krótko było pięknie i szkoda tylko, że nie dane mi było (jeszcze) wziąć udziału w tak wspaniałym biegu. Trzeba jednak przyznać, że Galernicy stanęli na wysokości zadania i jak co roku licznie stawili się na starcie. W 7 Półmaratonie Warszawskim udział wzięli; Gosia, jang, mbucz, Miodzio, grej, Misiek, Rumi, Bohdan. Wszyscy dotarli bez większych problemów do mety. Ich wspomnienia o 7 Półmaratonie Warszawskim pozostaną bezcenne. Mi zaś pozostało czytanie relacji z Imprezy, a trzeba przyznać, że było w czym wybierać. Te ciekawsze chcę wam przedstawić
|
|
Więcej…
|
|
|
Maraton w Łodzi |
|
|
|
Wpisany przez Tomek Malicki
|
|
wtorek, 24 kwietnia 2012 16:47 |
|
Bieg maratoński w Łodzi odbył się 15.04.2012 r. Z Wikipedii, wolnej encyklopedii wyczytamy; „Maraton w Łodzi – uliczna impreza biegowa rozgrywana na tradycyjnym dystansie 42,195 km w Łodzi. Pierwsza edycja odbyła się 23 maja 2004 roku. Obecnie organizatorem Łódź Maratonu jest Stowarzyszenie Maraton Dbam o Zdrowie oraz Urząd Miasta Łodzi. Wykonawcą jest firma Sport Evolution, a honorowym patronem imprezy jest Prezydent miasta Łodzi. Trasa maratonu posiada atest PZLA i IAAF. Historia maratonu w Łodzi sięga roku 2004, kiedy to odbył się pierwszy bieg na dystansie 42, 195 km. Przez 6 kolejnych lat impreza odbywała się w maju pod nazwą mBank Łódź Maraton. Niestety wycofanie się sponsora tytularnego spowodowało, że w roku 2010 bieg się nie odbył.
|
|
Więcej…
|
|
Skorpion 2012 |
|
|
|
Wpisany przez Tomek Malicki
|
|
czwartek, 12 kwietnia 2012 16:29 |
|
W Batorzu niedaleko Lublina w dniach 17-18 lutego 2012 r. po raz już jedenasty rozegrano ekstremalną pieszą imprezę na orientację o nazwie Skorpion. Mam wrażenie, że w tym roku była ona trochę mniej na orientację, za to zdecydowanie zasłużony jest używany przez organizatorów przymiotnik „ekstremalny”. Miejscem corocznych zmagań są różne miejsca na Roztoczu, znane z licznych lessowych wąwozów. Większość punktów kontrolnych ukrytych jest w ich gęstej sieci, a poza właściwymi punktami organizatorzy umieszczają w ich sąsiedztwie tzw. punkty stowarzyszone – ich zaznaczenie na karcie kontrolnej zalicza obecność na punkcie, ale ze sporą karą czasową.
Skorpion znany jest z wyjątkowych warunków pogodowych. Rozegrany trzy lata temu również w Batorzu rajd zasłynął z siarczystych mrozów, rok później w Szczebrzeszynie uczestnicy brnęli w bardzo głębokim, mokrym śniegu. Zeszłoroczny jubileuszowy Skorpion w Krasnobrodzie był wyjątkowo dla uczestników łagodny - niewielka pokrywa śniegu i kilka stopni poniżej zera. W tym roku temperatura była podobna, ale śniegu było zdecydowanie więcej.
W piątek o 20.00 rozpoczynali uczestnicy rajdu na 100 km. W tym roku było ich zaledwie 25, sami mężczyźni. Zaczynali w śnieżycy, która stopniowo się uspokajała. Kilka dni przed zawodami śniegu napadało sporo, a śmiałkowie przez bardzo długą noc przedzierali się przez zdradliwe, otwarte, pofałdowane i wietrzne pola, dominujące w tym terenie. Czasami śnieg był po kostki, a nagle przy miedzy okazywało się, że można wpaść w niego po uda. O tym, jak trudne były warunki na pierwszej, nocnej pięćdziesiątce nich świadczy fakt, że po 12 godzinach w bazie zawodów nie zameldował się na półmetku żaden setkowicz.
|
|
Więcej…
|
|